20 czerwca 2020

Andrzeju Dudo, mnie nie zbajerujesz Ameryką!

Andrzeju Dudo, mnie nie zbajerujesz Ameryką!

Podziel się ze znajomymi

Najwięcej dobrego zrobi Pan dla Polski, gdy zrezygnuje z tej kolejnej kompromitacji.

Przygotuj krzesło, długopis, ale najlepiej… nie jedź.

Panie Andrzeju Dudo,

czy nie przeszło Panu przez myśl, że zaprasza Pana prezydent potężnego kraju, aby zrobić dobry interes dla Ameryki, wykorzystując Pański brak doświadczenia biznesowego, nieprzygotowanie i nieuzasadniony, bezgraniczny entuzjazm nadziei na przedłużenie prezydentury?

Nie podzielam tej radości,

z jaką Pańska kancelaria już ogłosiła sukces kampanii wyborczej w Białym Domu. Prezydent USA nie zaprosił na selfie z Panem. Zaprosił Pana z nieprzygotowaną wizytą, która musi być Pańskim sukcesem.

W tej sytuacji jest Pan pod przymusem działań, które z łatwością można wykorzystać bez skrupułów dla kolejnego triumfu amerykańskiego kapitału nad „naiwnymi polaczkami”. Tu jednak chodzi o poważne polityczno-ekonomiczne interesy naszego kraju, a nie zabawę w siadanie na krzesła i propagandę wyborczą.

Nie wiem, czy kiedykolwiek zrobił Pan interes ekonomiczny w swoim imieniu i na własne ryzyko, bo tam trzeba się zmierzyć z amerykańskim rekinem biznesu, a chodzi o potężne publiczne środki finansowe, decyzje polityczne, mające konsekwencje dla każdego Polaka.

Chodzi o miliardy dolarów,

które chce Prezydent Donald Trump za gaz, za rakiety, za samoloty, za stacjonowanie amerykańskich wojsk w Polsce, za dostęp do energetyki jądrowej…
Chodzi o trwałe uzależnienie dostaw, serwisu zakupionego tam sprzętu, szkolenia i uzbrojenia naszej armii, od trwałości miłości amerykańskiej administracji do Polski.
Większość z nas tradycyjnie przyjaźnie traktuje kraj zamieszkania naszej masowej emigracji, ale tu chodzi o uzależnienie finansowe, militarne i polityczne na długie lata. Przecież wiemy, że nie upomni się Pan o offset, o udział w zyskach, o kooperację i partnerstwo ekonomiczne.

Panie Andrzeju Dudo,

niestety wiem, że jest Pan w stanie wszystko podpisać, bawić się długopisem bez głębszego zastanowienia i refleksji. Dlatego jestem pełen obaw, czy przypadkiem dla swojej radości z przemówienia w USA nie jest Pan w stanie zadłużyć mnie o kolejne setki tysięcy złotych. Mój niepokój wynika z tego, że jak czytam, za obecnej PiS-władzy, każdy Polak jest już zadłużony oficjalnie na 27 tysięcy złotych. Czytam też, że nasz dług ukryty, to kolejne 5 bilionów złotych, a więc na każdego Polaka jakieś 135 tys. złotych, bez względu na to, czy jest to dziecko, czy emeryt.

Panie Andrzeju Dudo,

doskonale wiem, że Polska nie jest w stanie być samodzielna ekonomicznie, politycznie i militarnie. Jednak dlaczego mamy kupować Polakom kaganiec uzależnienia ponad potrzebę.

W USA, po ostatnich skandalicznych słowach o LGBT

ma Pan niesprzyjającą prasę.

Przewodniczący Izby Reprezentantów publicznie zaapelował o odwołanie tej wizyty. Z pewnością jej przebieg będzie relacjonowany we wszystkich ważniejszych mediach w USA i na świecie. Z uwagi na wojnę Donalda Trumpa z wieloma wpływowymi środowiskami Ameryki i na zbliżające się wybory, nikt tam Pana nie oszczędzi.

W Polsce o tej wizycie będzie głośno, ale o jej sukcesie pewnie ślepo opowiadał będzie tylko aparat propagandy Kurskiego, który regularnie Pan przekupuje. Czy zatem na pewno będzie to sukces?

Jeśli Pana cieszy ten wyjazd i ma być on milowym krokiem w Pańskiej karierze politycznej, to niech się Pan zabezpieczy przed kolejną kompromitacją. Proponuję zabrać krzesło, swojego fotografa, długopis, ale tylko do podpisywania autografów i niech Pan już nic nie mówi, nie przemawia. Niestety jest szansa, że znowu coś Pan tam wystrzeli, jak z armaty wstydu.

Z szacunku dla wszystkich ludzi i prawdy, uważam, że najwięcej dobrego zrobi Pan dla Polski, gdy zrezygnuje z tej kolejnej kompromitacji i zostanie w kraju, czekając na wybory, które zadecydują o Pana przyszłości.

Pozostając zawsze z życzliwą radą,

Adam Mazguła.

Fot. Poland-EU-Trump_Horo-1_Fotor-640×400 (AP Photo Evan Vucci)

Komentarze




Powiązane artykuły

×

Szukaj w serwisie

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję