21 maja 2020

Bandyci nie oddadzą dobrowolnie władzy, trzeba im zabrać!

Bandyci nie oddadzą dobrowolnie władzy, trzeba im zabrać!

Podziel się ze znajomymi

Bandyci nie przestrzegają prawa, to też nie przyjmują do wiadomości, że ktoś im coś zabierze zgodnie z prawem. Dlatego prędzej oszukają, pobiją, podpalą, ukradną albo zamordują, niż cokolwiek stracą. 


Żyjemy w czasach,

w których to władza jest głównym nośnikiem bezprawia.
Jedynym obowiązującym obecnie prawem w Polsce jest wola Jarosława Kaczyńskiego.

Ten wzorzec osobowy rządzącej „rasy panów” łowi w społeczeństwie niedowartościowane szumowiny i jeśli są dostatecznie skompromitowani, aby można było nad nimi skutecznie panować, wyznacza im najwyższe stanowiska państwowe i przyznaje niebotyczne pieniądze, którymi muszą się dzielić.
Tacy gangsterzy są najwartościowsi dla reżimu, który świadomie tworzy bałagan i chaos prawny, by bezkarnie podważać zapisy Konstytucji i prawa społeczeństwa obywatelskiego.

Symbolem tej władzy jest tworzenie strachu i bałagan,

który spowodował katastrofę smoleńską. Są też symbole personalne, jak ministrowie ułaskawieni, nawykowy kłamca, jako premier, czy przestępca generalny, który nie wszczął już ponad 300 potencjalnych przestępstw tej władzy. Znamienne, że jest on szefem koalicyjnej partii Zjednoczonej Prawicy.
O jakości partii „bez żadnego trybu” świadczą jej wice prezesi. Taką pozycję ma niszczyciel polskiej armii i kontrwywiadu, oszust smoleński Antoni Macierewicz, sprzecznie z prawem ułaskawiony Mariusz Kamiński, młodociany złodziej Joachim Brudziński, czy wyniesiona ponad Konstytucję Beata Szydło…
Nie inaczej jest w następnych szeregach wpływowych stanowiska państwowych, które stały się partyjnym łupem. Nie będę ich wymieniał, bo można wszystkich wrzucić do jednego kubła wyselekcjonowanych moralnych śmieci i nikt z tych aferzystów nie powinien poczuć się zagubiony.

Jak to możliwe, że Polacy wybrali takich piratów?

Kluczem do władzy w Polsce jest „narodowa” religijna i zawodowo agresywna propaganda kłamstwa.


Jarosław Kaczyński kupił sobie biskupów, którzy z biur parafialnych zrobili biura polityczne PiS-u. To z kolei spowodowało „przejęcie” Boga dla PiS-u i wykorzystanie religii do ich celów. Kościół przejął też znaczną część propagandy patriotycznej, w której tylko katolicy są Polakami.
To pozbawienie obywatelstwa połowy Polaków, podzieliło społeczeństwo na naszych i wrogów. Podkreślam, nie innych współobywateli, nie innych społeczności, ale wrogów Polski.
W tym celu Jarosław Kaczyński wyznaczył na nieformalnego ministra agresji propagandowej PiS-u, twórcę dyspozycyjnego oszustwa o dziadku z Wehrmachtu — Jacka Kurskiego.
Ten brukowy rzezimieszek obrzydził nam słowo „narodowy”, bo zawłaszczył to słowo klucz do określenia agresorów partyjnej PiS-władzy.

Tysiące byłych dziennikarzy zatrudniono w charakterze PiS-zakłamywaczy rzeczywistości, aby „narodowy”, określało PiS-Polaków, a wszystkich pozostałych wyrzuciło poza naród w określeniach „drugiego sortu”, czy „opcji niemieckiej”…

TVP i zdecydowana większość mediów na polskim rynku nie zatrudnia dzisiaj ani jednego redaktora, ale urzędników masowej propagandy kłamstwa.

Jarosław Kaczyński stał się najbardziej wpływowym politycznie i jednym z najbogatszych ludzi w Polsce. Stało się tak dlatego, że każdy członek partii wyznaczony na stanowisko w państwie, płaci mu haracz, jak w każdej mafii. Nazywa się to składka specjalna i wynosi od kilkunastu procent, nawet do 2/3 wynagrodzenia członka PiS. Niewielu wie, gdzie są te olbrzymie zebrane pieniądze. Ta sytuacja również tłumaczy, dlaczego tak wysokie zarobki otrzymują członkowie tej partii. Przecież 100 tys. złotych pensji, która to wielkość wcale nie jest jednostkowa, przekłada się na ponad 60 tys. dla Kaczyńskiego!

W celu ochrony tego majątku i wpływów przejęto dla partii wszystkie instytucje finansowe, ważniejsze banki, służby specjalne i prokuraturę.

Jarosław Kaczyński nie zamierza oddać

taką „kurę znoszącą złote jaja” i ma wielkie ambicje, dlatego specjalnie wzmacnia PiS-policję.
Dzisiaj, to właśnie policja najbardziej jaskrawo pokazuje bezprawie tej machiny zamordyzmu, która powoli, ale skutecznie zawłaszcza Polskę dla PiS-u.
Pod zasłoną pandemii, dokonuje ona podziału na tych, których prawo bezwzględnie obowiązuje i tych poza prawem. Dziś Konstytucję PiS zastępuje zarządzeniem ministra i policja to akceptuje i egzekwuje!? To na tej podstawie obrazem tej władzy stały się dzisiaj kuriozalne represje, zdegradowanej przez społeczeństwo policji do nazwy PiS-ZOMO lub PiS-milicja, ale i kary administracyjne, bezpodstawna agresja, używanie gazu, bezprawne zatrzymania, skuwanie kajdanami pokojowo protestujących ludzi i wywożenie poza miejsce zamieszkania, aby po bezprawnych przeszukaniach i szkalowaniu nakładać mandaty lub kary administracyjne.

Granatowy faszysta i zamordysta jest komendantem tej formacji. To on szuka inspiracji w chińskiej szkole bezpieki politycznej i rozlicza podwładnych z ilości mandatów i interwencji w obronie partii Kaczyńskiego, a nie ze stanu bezpieczeństwa obywateli. Doszło do tego, że pluton, a nawet kompania PiS-milicji pilnuje pomnika, aby nikt niepowołany nie złożył hołdu ofiarom PiS-bałaganu i niekompetencji…

W tej sytuacji, czy są tacy, którzy wierzą, że Andrzej Duda przegra wybory?

Nie ma takiego łajdactwa,

którego w obronie swojej władzy, bezkarności i bogactwa nie jest w stanie zrobić Jarosław Kaczyński.

Widząc to, co się już dzisiaj dzieje z nieprzeprowadzeniem wyborów, braku publikacji ustawy o wyborach, zapowiadanie niemożliwości zebrania podpisów na prezydenckiego kandydata Rafała Trzaskowskiego, to tylko przedbiegi bezprawia.
To już nie jest święto demokracji, służba narodowi. Musimy w końcu nazwać to, co organizuje nam ten reżim średniowiecza.

To zaborcy Polski!


Musimy się jednoczyć

w walce z tak zdefiniowanym przeciwnikiem.
Rekomenduję bezwzględną blokadę wszystkiego, co jest związane z PiS-em, od nienazywania ich ministrami, redaktorami, wojewodami…, po bojkotowanie inicjatyw ich biur, udziału w życiu publicznym ich liderów i członków.
Zacznijmy od tego, co zrobić możemy. Publikujcie prawdę o tej władzy, używajcie gwizdków, stawiajcie opór pod pozorem czegoś ważnego, noście koszulki z napisami, maseczki z hasłami…, to powinna być bieżąca praca podstawowa zmierzająca do uświadamiania Polaków, co się dzieje w kraju. Musi ona wzmacniać nas i pokazywać, że nie jesteśmy sami. Musimy wrócić do obserwacji wyborów, do ujawniania każdego bezprawia, odnoszenia się do wspomnianych 300 potencjalnych przestępstw władzy…

Jeśli ktoś ma pomysł, jak zachęcić w końcu do aktywności członków opozycyjnych partii, doradzajcie.

Jeśli mamy jeszcze szacunek do samego siebie oraz do wartości, które są naszym drogowskazem postępowania i utrzymania obywatelskich wolności, musimy być mądrze aktywni. W przeciwnym razie będziemy musieli uciekać z własnego kraju przed „prawdziwymi Polakami” uzbrojonymi w „miecze Chrystusa” lub nauczyć się błagać o chleb w zrujnowanym kraju.

Adam Mazguła

Komentarze




Powiązane artykuły

×

Szukaj w serwisie

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję