Gdyby PiS
Gdyby PiS było partią odpowiedzialną, to premierem rządu byłby Jarosław Kaczyński, albo teraz, to on starałby się o urząd Prezydenta RP, a nigdy nie byłby to Andrzej Duda — człowiek znikąd.
Gdyby PiS było partią polskich interesów, nigdy nie dążyłoby do osłabienia Unii Europejskiej i NATO.
Gdyby PiS nie popierało faszyzmu, to ONR, MW i inne rasistowskie organizacje byłyby dawno zdelegalizowane, a nie organizowały marszy przez polskie miasta ochraniane przez aparat partyjnego państwa.
Gdyby PiS nie popierało zdrady narodowej, to Antoni Macierewicz dawno byłby sądzony, a nie był wiceprezesem partii rządzącej.
Gdyby PiS nie popierało mowy nienawiści, to cały aparat tej partii, a nawet prezes nie byłby posłem, a przestępcą.
Gdyby PiS popierałoby demokrację, to w Sejmie odbywałaby się normalna debata fachowców, a nie dyktatorski ekspres nocnych niekompetencji.
Gdyby PiS było partią uczciwą, to nie zatrudniałoby tysięcy trolli internetowych do odwracania narracji wizerunkowej tej partii i nie zatrudniałby Jacka Kurskiego, M. Rachonia, K. Ziemca i innych krzewicieli nienawiści w telewizji, braci Karnowskich w prasie i A. Glapińskiego na stanowisku szefa NBP.
Gdyby PiS miało dobre intencje, to nie robiłoby zamachu na wszystkie demokratyczne instytucja państwa, robiąc z nich partyjno-rodzinny łup należny.
Gdyby PiS dbało o wykształcenie naszych obywateli, to by nie dewastował edukacji, nie wprowadzałby pełnych kłamstw nowych podręczników szkolnych, a przedmiot religii, nigdy nie byłby przewodni w szkole.
Gdyby PiS szanowało wszystkich obywateli, to nie podnosiłoby podatków po to, by sobie przyznawać milionowe premie i nagrody, oraz bez kontroli przekazywać środki publiczne na T. Rydzyka, na fundusz kościelny…
Gdyby PiS szanowało historię naszego narodu, nigdy, nikt by nie odważył się negować dokonań każdego okresu naszej 100-letniej niepodległości.
Gdyby PiS miało dobre intencje, to nie zmieniałoby ordynacji wyborczej przed każdymi kolejnymi wyborami.
Gdyby PiS szanował prawo, to prokuratura i służby specjalne prowadziłyby ponad 300 postępowań karnych w aferach PiS, a nie odmawiały ich wszczynania.
Gdyby PiS szanował ludzi, to nie likwidowałby szpitali, kształciłby pielęgniarki i innych specjalistów zawodów medycznych.
Gdyby PiS kochał ludzi i zwierzęta, to by nie rujnował lasów, niszczył przyrody, dewastował alternatywne źródła energii i nie wybijał zwierząt.
Gdyby PiS było partią skromną? O nie! Tu nawet książkę można by dopisać.
Gdyby PiS…
To tylko wstęp, aby przedstawić „oczywiste oczywistości” PiS-u?
Resztę dopiszcie sami.
Adam Mazguła