5 października 2020

Profesor od/bytu

Profesor od/bytu

Podziel się ze znajomymi

Każda Religia jest oparta na cudach, dogmatach, zjawiskach niewytłumaczalnych naukowo. Jest, więc rodzajem budowania domu na fundamentach, na które kompletnie nie mamy wpływu. Wznoszenie takiego domu nie na skale, w twardym gruncie, ale na wyobraźni, na tym, że ktoś tak powiedział, a my jemu uwierzymy wydaje się skrajnie nieodpowiedzialne.

Ponieważ nie mamy wpływu na stabilność i trwałość tak zbudowanego domu, jesteśmy skazani na przekupywanie łaski boga, aby dom stał bezpieczny. Mało tego. Wiara potrafi tak ogłupić, że mimo wszechobecnej pedofilii w kościele swoje ukochane dzieci w wieku 7-8 lat w atmosferze wielkiego święta prowadzimy do księdza, aby dał im boga do buzi. Przecież to rodzaj skrajnego opętania wiarą tak jak dokonywanie zamachu religijnego na niemowlęta podawane do chrztu.

Jak wskazuje praktyka, wiara w antynaukowe zjawiska może mieć swoją naukę, a nawet uniwersytety. Rozumiem, że w tej sytuacji najczęściej odpowiadają one na pytania naukowe: jak wykorzystać wiedzę o człowieku do dalszego wyzyskiwana go, jako owieczkę, niewolnika wiary służącej klerowi i władzy.

W PiS-nierządzie mamy do czynienia z całym wysypem wysokich specjalistów, „naukowców” religii uzależniania i poniżania człowieka. Katolicki Uniwersytet Lubelski im. Jana Pawła II, czy uczelnia Rydzyka, korzystające z państwowych dotacji, stały się dostarczycielami przygotowanych urzędników ogłupiania ludzi dla reżimu Kaczyńskiego. Profesor takiej specjalności, wychowanek księdza i niezwykły cham, właśnie zostanie ministrem od nauki i edukacji naszych dzieci oraz wnuków.

Jarosław Kaczyński, który zdecydował o nominacji takiego jak on psychopaty Przemysława Czarnka, widocznie uznał, że czas już na wzmożoną agresję wiary. Wszak zapowiadał już, że Polska musi być katolicka, a gdzie ma konstytucję i zapisy o świeckim państwie, tolerancję dla odmienności, to wszyscy wiemy.

To nie jest już budowaniem domu na dogmatach, ale całego państwa na fundamentach cudu mało prawdopodobnego. To również zapowiedź represji wobec każdej odmienności i to już na etapie dziecięcej nauki.

Nie znam szczęśliwego i bogatego kraju religijnego. Nigdy takiego w świecie nie było. Jarosław Kaczyński uważa jednak inaczej. To kolejny dowód na to, że buduje kraj sobie, a nie nam. Ogłupia ludzi, zaciemnia fakty, obiecuje cuda dla swojej kasty ludzi podłych i tępych, ale z tytułami religijnych uniwersytetów.

Jeśli uczelnie szerzenia ciemnoty mają prawo do nadawania tytułów, to ja chciałbym zgłosić wniosek, by nadać Jarosławowi Kaczyńskiemu wyróżnienie. Znam profesorów od wiedzy, ale nie znam od bytu w warunkach szczególnych. Dlatego nadanie może brzmieć tak:
W dowód uznania zasług za opętanie narodu jadem nienawiści, wyzwolenia wszystkich podłych cech Polaków, doprowadzenie do upadku narodu za pomocą propagandy kłamstwa i przywrócenie ogłupiającej roli kościoła w społeczeństwie, nadaję Jarosławowi Kaczyńskiemu tytuł profesora od/bytu.

Czy uczelnia katolicka przyzna mu taki tytuł? – Nie wiem. Jednak, w uznaniu zasług, tak go będę nazywał.

Adam Mazguła

Komentarze




Powiązane artykuły

×

Szukaj w serwisie

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję