14 kwietnia 2020

Przeproście i zaprzestańcie nieuzasadnionej represji

Przeproście i zaprzestańcie nieuzasadnionej represji

Podziel się ze znajomymi

List otwarty do Komendanta olsztyńskiego policji z apelem o  zaprzestanie nieuzasadnionej represji

Pan komendant Miejski Policji w Olsztynie insp. Piotr Zabuski

Panie Komendancie,


Gdyby nie filmy niezależnych dziennikarzy i przygodnych świadków, mordercy Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu dalej bezkarnie katowaliby niewinnych ludzi. Znamienne, że właśnie wtedy zepsuły się kamery monitoringu policyjnego i to we wszystkich pomieszczeniach. Ciekawe, że mordercy w mundurach policji otrzymali wsparcie od najważniejszych osób w państwie. Doszło do totalnego kłamstwa i kolejnych przestępstw na komisariacie, a potem w gabinetach osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obywateli. Na szczęście nie wiedzieli, że paralizator, którym katowali Igora, miał też kamerę i nagrania wyciekły z komisariatu.
Tymczasem, w opublikowanym oświadczeniu rzecznika MKP w Olsztynie czytamy o groźbach wobec publikujących filmy i zdjęcia z interwencji Policji.

Panie Komendancie,


Z przykrością stwierdzam, że coraz częściej niektórzy funkcjonariusze kłamią i postępują niezgodnie z prawem. Utarło się przekonanie, że funkcjonariusz, jako osoba zaufania publicznego jest wyrocznią.
Jak więc obywatel ma postąpić, gdy spotka złego policjanta?

Jak ma pokazać prawdę, jeżeli coraz częściej policjanci interweniują w złej sprawie?

Dla przykładu przecież to policjanci chronią marsze faszystów nawołujących do śmierci albo, o zgrozo, ochraniają żołnierzy, którzy publicznie kradną wieniec. O takich i bardziej indywidualnych przykładach jesteśmy informowani codziennie. Coraz częściej także, interweniujący policjanci okazują pogardę dla obywateli.

Wrócę jednak do interwencji w stosunku do Pani Pauliny Ilnickiej w Olsztynie.
Przeczytałem oświadczenie Pańskiego rzecznika oraz Pani Pauliny Ilnickiej. Nie jestem sędzią w tej ani żadnej innej sprawie. Jednak nie mogę być obojętny na to, co się tam wydarzyło ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Wezwano siły interwencyjne do kobiety, która w swoim przekonaniu nie złamała prawa, jadąc samotnie na trening, który traktuje jak pracę. Wezwano, bo trzeba było wymusić przyjęcie mandatu. Czy dlatego przyjechała grupa interwencyjna policji, ubrana bardziej jak terroryści niż policjanci i przystąpiła do stosowania przemocy bezpośredniej w stosunku do kobiety, która chciała skorzystać ze swojego obywatelskiego prawa?
Jakoś trudno mi sobie wyobrazić kobietę, o reprezentacyjnym poziomie sportowym, która musi brać pod uwagę badania antydopingowe na każdych zawodach, aby zażywała i nosiła w plecaku narkotyki. Kobieta nie stawiała oporu, ale domagała się stosowania prawa. Ponieważ czuła się zagrożona i osaczona, wyjęła telefon, czym rozwścieczyła interweniujących.

Prawda, że taką grzeczną najłatwiej się terroryzuje?

Aby była podstawa do stosowania środków przymusu bezpośredniego policjant zabrał plecak z rzeczami osobistymi. To naturalne, że chce się napastnika powstrzymać, bo nie miał podstaw do dokonania interwencji przeszukania rzeczy osobistych Pani Ilnickiej. Pochwycenie ręki policjanta zostało zakwalifikowane, jako atak i agresywni zawodowcy mogli ją już zakuć w kajdanki i wysypać rzecz osobiste na chodnik. To również była podstawa do dalszych represji zatrzymania, przeszukania domu i szkalowanie jej dobrego imienia określeniami takimi jak „ćpunka”.

Jakiej rangi było to przestępstwo, że musiało dojść do tak brutalnej interwencji?

Czy wylegitymowanie i wypisanie mandatu oraz odmowie jego przyjęcia, nie powinno kończyć sprawy tej interwencji, a dokumentacja przekazana na drogę postępowania sądowego?
Czy ci policjanci naprawdę dokonali bohaterskiego czynu w obronie społeczeństwa przed koronawirusem?

Czy była to raczej nieuzasadniona przemoc niewspółmierna do „zagrożenia”?

Panie komendancie,


Zwracam się do Pana, jako pułkownik do inspektora, ale przede wszystkim, jako obywatel.
Nie śmiem Pana pouczać, ale w trosce o nasze dobro wspólne przeproście naszą obywatelkę za krzywdę, której od Was doznała, za opresję, za przemoc, za prowokację i oświadczenie z katalogu propagandy sukcesu policji.

Proszę, nie kompromitujcie tych, którzy codzienną zaangażowaną służbą w policji udowadniają słuszność i skuteczność działania we współpracy ze społeczeństwem.
Nasi obywatele, jak tylko zagrożenie epidemią minie, wyjdą z domów, bo chcą normalnie żyć i zaspakajać swoje potrzeby pracy, życia rodzinnego, uczestnictwa w kulturze i emocjach sportowych. Nie będziecie przecież nas wiecznie otaczać „opresyjną opieką”.
Jeżeli dzisiaj nie zmienicie postępowania, ludzie Wam tego nie zapomną. Będzie Wam trudno współpracować z cywilami, pozyskiwać wiedzę operacyjną i czerpać zadowolenia ze służby znienawidzonej przez naród.
Ludzie na lata zapamiętają, jak musieli zmagać się nie tylko z epidemią, ale i z opresją wrogiej policji. Tak przecież już było i wiemy, jak się to skończy.
Zawsze z dobrą radą,
Adam Mazguła.

FOT. insp. Piotr Zabuski/Radio Olsztyn

Komentarze




Powiązane artykuły

×

Szukaj w serwisie

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję