Sukces PiS-krętaczy
Po trzech tygodniach opublikowali „niezwłocznie” uchwałę PKW, a przecież mogli wcale, albo jak wyroki TK — po trzech latach.
Widocznie dyktator ciemnoty był łaskaw przełamać swoje obrzydzenie do czytania Konstytucji RP albo go ktoś odważny pouczył, że jego ogłoszenie terminu wyborów, nawet z Gowinem i Ziobro nie ma mocy prawnej.
Co za odwaga mafijnego dyktatora, co za determinacja, co za tempo dochodzenia do zrozumienia tej ważnej decyzji?!
Naprawdę, jestem pod wrażeniem tego sukcesu PiS-krętaczy władzy.
Jednak tak już na poważnie,
to nie pamiętam, ani nie znam z historii, ani literatury o takiej bałaganiarskiej sytuacji w Polsce. Ogrom skali bezwstydnego bezprawia, bałaganu, złodziejstwa i bandytyzmu politycznego, jaki ciemnota narodowa zafundowała Polakom, nie ma sobie równych. Przecież w normalnym kraju, w normalnym narodzie taki stan rzeczy nie przetrwałby miesiąca, a oni liczą na kolejne lata.
Polska to kraj, w którym umiera demokracja
w nocnych ciemnościach, wśród fleszy propagandowego kłamstwa i machiny ogłupiania społeczeństwa.
Jej strażnikami powinna być konstytucja, na którą przysięgają wszystkie państwowe władze i urzędnicy, wojskowi i policjanci, sędziowie i ministrowie. Strażnikiem miał być prezydent, który okazał się nieodpowiedzialnym partyjnym pajacem pałacowym. Dla pozostałych dostęp do władzy, przywileje i pieniądze okazały się ważniejsze niż wartości uniwersalne zawarte w Konstytucji RP.
Mieli jej zapisów bronić wszyscy, czyli nikt!
Dzisiaj wszystko można zburzyć
przy pomocy krętaczy głupoty.
Tylko tak, poprzez zborowe otępienie, wzmocnione religijnym zniewoleniem można rzucić na kolana grzecznych i bezmyślnych niewolników dla potrzeb mafijnej dyktatury ciemniaków.
Da się zatrzymać ten proces, jeśli nie będziemy grzecznie klęczeć i poddawać się głupocie. Droga do tego celu prowadzi przede wszystkim poprzez nasz szacunek do wiedzy i autorytetów moralnych, przez solidarność aktywnego oporu społecznego oraz ujawnianie podłości tej władzy.
Adam Mazguła